Szkoda słów. W dużym skrócie - jestem beznadzieją, ufną, naiwną kretynką, która w dobrej wierze pozwala się lekceważyć. I zbyt łatwo przywiązuje się do ludzi, mając potem spore trudności z odwiązaniem. Się.
Wcale nie jesteś. Ja może szybko się nie przywiązuję ale mój problem polega na tym, że ufam na wstępie bezgranicznie i wydaje mi się, że wszyscy są dobrzy i mają dobre intencje. Potem okazuje się, że niekoniecznie... A ja bym chciała żeby byli...
Ale dlaczego? Żalu i upokorzenia?
OdpowiedzUsuńSzkoda słów. W dużym skrócie - jestem beznadzieją, ufną, naiwną kretynką, która w dobrej wierze pozwala się lekceważyć. I zbyt łatwo przywiązuje się do ludzi, mając potem spore trudności z odwiązaniem. Się.
OdpowiedzUsuńWcale nie jesteś.
OdpowiedzUsuńJa może szybko się nie przywiązuję ale mój problem polega na tym, że ufam na wstępie bezgranicznie i wydaje mi się, że wszyscy są dobrzy i mają dobre intencje. Potem okazuje się, że niekoniecznie... A ja bym chciała żeby byli...
Ja generalnie nie lubię ludzi i nikomu nie ufam więc mam problem z głowy;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się:*
I tak najlepiej. Mieć wszystkich w d... Bardzo bym chciała tak umieć.
OdpowiedzUsuń