niedziela, 4 marca 2012

7 miesięcy

Mat kończy dziś 7 miesięcy. Jest rozkoszny (oczywiście wtedy, kiedy się nie awanturuje). Postawiony na czterech łapach już nie rozpłaszcza się od razu jak żaba, tylko próbuje balansować. Nadal chwyta wszystko co ma w zasięgu ręki.
Zachowuje się nieco inaczej, niż dziewczynki, kiedy były w jego wieku. One głównie oglądały zabawki i pakowały je do buzi, on próbuje wszystko rozłożyć na części, rozerwać, zmiażdżyć, rozkruszyć lub stłuc :)
Dzień dzisiejszy uczciliśmy pierwszą przekąską - Młody dostał do łapki chrupki kukurydziane. Z początku nie wiedział co z tym zrobić, ale szybko wsadził do paszczy i załapał. Chrupki okazały się wielkim sukcesem, zjadł pięć, jednego po drugim i miał ochotę na więcej. Światełko w tunelu wolności robi się coraz jaśniejsze ;)
Przestał parskać zupkami, podczas karmienia grzecznie otwiera buzię.
Śmieje się do sióstr i bardzo lubi, kiedy są w pobliżu. One też chętnie się nim zajmują.


Matju poranny:


Matju popołudniowy:


Ostatnio bawił się drewnianą ruchomą dłonią, i ułożył z niej poniższe ;):


Jak widać, rozwój mojego chłopczyka przebiega we właściwym kierunku ;)


Ach, byłabym zapomniała - Młody mówi :) Pierwsze ciągi sylab: mamamamamama, dadadadada, gu, ge, nanana, aaaaade, dididi. Jeśli będzie tak rozmowny jak siostry, to już zaczynam szykować sobie zaciszną celę w Tworkach.

Ps. Właśnie przeczytałam, że ludzie z wysokim IQ mają zwyczaj nie spać do późnej nocy... No tak, to by wyjaśniało, czemu padam nieżywa już około 21.30... ;)

10 komentarzy:

  1. Cudny ten Klusek Twój :) Fajnei , ze siostry zainteresowane opieką , zawsze to ajkaś ulga .
    Aaaaa , a skąd to stwierdzenie o tym IQ? :D Kurde no ja przed 24 w dzień powszedni się nie kładę , a w weekendy ok 1 , hmmmmm :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A gdzieś w skarbnicy mądrości internetowej wyczytałam :)
    No wiesz, to dobrze o Tobie świadczy ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wyprzedziłaś mnie z chrupkami, muszę jutro kupić młodemu.
    to już 7miechów, ale leci!!!
    Śliczny Klusek, wręcz bombowy!
    Stooo lat miesięczninowe
    :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to leci....


    ale przyznaj,
    od kogo Mały nauczył się układania łapki w fakjuska...????
    :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, skądże mam wiedzieć, pewnie gdzieś w tv zobaczył... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. sto lat od bliźniaczki astrologicznej, u nas też od dzisiaj-siedmiomiesięczna :)nasza jest na etapie frustracji chcę-raczkować-już-prawie-alejednakcholeraniewychodzi! marzę aby ruszyła wreszcie do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Łączę się w bólu a propos raczkowania, u nas identycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Szybki ten Klusek! Mój o miesiąc starszy, a na razie zero raczkowania, czasem tylko kuper do góry podniesie. Przeważnie robi za zegarek, czyli kręci się w kółko. No ale moi chłopcy nigdy się nie spieszyli.... Najstarszy zaczął chodzić jak miał półtora roku, średniaczek ciut szybciej. Jeszcze poczekam sobie...
    A wracając do Kluska, to uroczo się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję bardzo w imieniu Kluska i swoim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój maluch jadł pięknie przez cały 6 miesiąc, po czym jak te 6 skończył to uznał, że jedzenie łyżeczką jednak nie jest warte zachodu :>
    No i mam wielki powrót do mleczka. Także zazdroszczę postępów ;)

    OdpowiedzUsuń