Matju usiadł samodzielnie po raz pierwszy w życiu. Jakieś pół godzinki temu.
Wystartował z takiej pozycji:
Niespodziewanie gibnął się w tył i nogi wyskoczyły mu do przodu.
Teraz pozostało już tylko utrzymać równowagę :)
Nowa perspektywa jest wybitnie zajmująca.
ale Wam faaaaaaaaaaaaajnie :D
OdpowiedzUsuńMatju dłużej ćwiczył pozycję na raczka więc jest szansa,że Tom też kiedyś siądzie :D
i nie wiem jakim cudem masz tak lśniącą podłogę :>
OdpowiedzUsuńTo zasługa aparatu. Podłoga była myta ostatnio przy okazji remontu, w lipcu zeszłego roku ;)
OdpowiedzUsuńooo pieknie :) będzie chwila spokoju :) czego Ci życzę :D
OdpowiedzUsuńmoja siedzi ale pozycji do raczkowania nie osiągnęła. leń. po mamusi :P
mam nadzieję ze się nie wda w brata który nie raczkował tylko od pełzania do stania w 7m-cu skoczył...
Jest bardzo zadowolony z siebie :) Można go posadzić, obłożyć zabawkami, w łapkę dać bułę i się chwilę zajmie :)
OdpowiedzUsuńGorzej jak zaczyna skakać na pupie, z rozpędu się przewraca i łupnie głową w podłogę... Co też się zdarza.
OdpowiedzUsuńAle można już będzie go kąpać w normalnej wannie niedługo, co za ulga...
to weź mi też tak wymyj żebym mogła rok nie myć hehehe:P
OdpowiedzUsuńja młodego kąpię w wanience co 2-3 dni, tak to go myję w zlewie, bo nie chce mi się nalewać ;)
OdpowiedzUsuńSuper!! Gratulujemy małej Klusce nowego odkrycia, że można też siedzieć:)
OdpowiedzUsuńA mi Filipek stawia od dwóch dni mozolne łapo-nożne kroczki:)