Kompletna, bezlitosna padaka. Przesilenie wiosenne? Mam ochotę spać cały dzień, niestety, dzieci nie chcą współpracować i nieustannie domagają się obsługi. Matju w nocy budzi się systematycznie co godzina i wstaje o 4 rano. Boję się poruszyć w łóżku, żeby go nie zbudzić, śpię więc poskręcana w paragraf, ledwie mogąc oddychać, wciśnięta między małżonka i synka (synek oczywiście zajmuje swoją niedużą osóbką 3/4 powierzchni łóżka wielkości 180/230). Wstając rano, czuję się jak ofiara pobicia ;)
Matju rośnie, cały czas próbuje raczkować, ciągle bez sukcesów. Nadal przewraca się po podłodze jak mały, tłuściutki niedźwiadek. Chętnie wciąga słoikowe jedzenie, ale tylko słodkie - owoce i desery. Zupami demonstracyjnie gardzi i pluje. Za to całkiem sprawnie pożera buły:

o tak, mam to samo!
OdpowiedzUsuńMłody też pluje zupami a ja mam tego dość, pluje również kaszami, deserkami (już nawet nie próbuję)
i wszystkim co ma płynną konsystencję.
Wcina chleb, chrupki na potęgę (oczywiście już po nieudanej próbie podania posiłku), biszkopty, bułe też mu zapodam,a co tam.
A Mati już siedzi? Bo Tom wciąż niet :/
aaa no i pewnie zębaki Matowi idą??
OdpowiedzUsuńu nas już jeden na pokładzie a drugi w fazie wychodzenia;/ Noce ok, ale w dzień mam z nim jazdę bez trzymanki :/
Nie siedzi i nie ma zębów... Dziwi mnie to, bo dziewczynki w wieku 7 miesięcy miały już po dwa a ten nic. Gryzie wszystko na potęgę, płacze i pcha paluszki do buzi, więc zakładam, że zęby mu rosną, ale jakoś strasznie powoli...
OdpowiedzUsuńI tak mi się wydaje, że on prędzej stanie na nogi niż zacznie raczkować. Już klęka, przytrzymując się mebli.
ja to nie wiem czy mój w ogóle cokolwiek zacznie robić dobrze, że choć wiem, że zęby będą:P
OdpowiedzUsuńNiby kuli nóżki ale ręce ma słabe i go wywala aczkolwiek pełzakiem sprawnie dociera do celu.
Z tym siedzeniem to się zaś naczytałam ale chyba nie ma się czym przejmować?
Hela miała pierwszego zęba też jakoś w 7mc a Tom dopiero 8, niektóre dzieci to słyszałam, że i do roku nie mają.
A co się tak przejmujesz siedzeniem? Co wyczytałaś? Moje siedziały dopiero około 9 miesiąca chyba, jak juz miały porządnie sztywne plecy :)
OdpowiedzUsuńTeż słyszałam, że do roku można spokojnie czekać na zęby, ale jak mu nie wyrosną to ja nie wiem :/ Może on ma jakiś defekt genetyczny albo co...
a ja słyszałam że brak zębów do 18 mies. to wciąż norma
OdpowiedzUsuńa siedzenie to dopiero kolejny etap po raczkowaniu (samodzielne siadanie z raczkowania)
będzie ok!
no właśnie, po raczkowaniu, a wszystkie dzieci znajomych posadzone w 5-6mc już siedzą i woooow:/ Naczytałam się, że jak do 9mc nie siedzi posadzone (wtf?!) to trza iść do lekarza,bo to niepokojące i że niby może mieć zwiotczały kręgosłup haha. Bezsensu, jakby miał zwiotczały to by nie robił wygibasów, nie siedział na biodrze itd, co nie? No :P
OdpowiedzUsuńEWA,a po co mu właściwie te zęby :P:P:P
jak się miota po nocy i wstaje o 4 to bankowo niedługo wyjdą, Tom od 2 w nocy co 15 min budził się z wrzaskiem, piskiem i nawet cyca nie chciał, ani noszenia. I tak łagodnie w sumie u nas to postępuje ( w porównaniu z tym co Hela wyprawiała mimo podawanai nurofenu-jemu nie dawałam, jeszcze,bo dopóki ząb nie wyszedł to myślałam, że go brzuch boli :P)
E tam, jakby był zwiotczały to by się nie ruszał. Nie przejmuję się niczym, zębami też nie, nie ma mnie czym gryźć i oby tak zostało jak najdłużej...
OdpowiedzUsuńno właśnie, gryzienie.........
OdpowiedzUsuńgryzie mnie oj, gryzie :/