Trudne. Rzekłabym: dla mnie - w obecnych warunkach - niemożliwe. Ruchem jednostajnie przyspieszonym zmierzam w kierunku przeciwnym, a spokój i harmonia zdają się coraz odleglejsze i coraz bardziej abstrakcyjne.
ale wiesz ze Twoje zycie w takim stanie w jakim jest teraz ma wartosć. wyciągasz z tego lekcję na resztę czasu. i tak naprawdę jestes tylko w jakimś punkcie który jest jak najbardziej przejsciowy. a co da Ci wkurzanie sie ze swiat nie jest taki jaki chciałabys zeby był? zeby cos zmienic najpierw trzeba zaakceptowac to gdzie teraz jestes i co masz dookoła. bez akceptacji nie ma zmian. mogę tak długo. polub woman 2 woman na fejsie i czytaj jej teksty. ksiażke tez bys mogła.
taaaak, wiem coś o tym. dopóki dzieciaki były non stop w domu myślałam czasami, że eksploduję! teraz zdarza mi się już zapomnieć jak to było kiedy pot spływał mi po tyłku. przepraszam za kolokwializm.
ale wiesz ze Twoje zycie w takim stanie w jakim jest teraz ma wartosć. wyciągasz z tego lekcję na resztę czasu. i tak naprawdę jestes tylko w jakimś punkcie który jest jak najbardziej przejsciowy.
OdpowiedzUsuńa co da Ci wkurzanie sie ze swiat nie jest taki jaki chciałabys zeby był?
zeby cos zmienic najpierw trzeba zaakceptowac to gdzie teraz jestes i co masz dookoła. bez akceptacji nie ma zmian.
mogę tak długo.
polub woman 2 woman na fejsie i czytaj jej teksty. ksiażke tez bys mogła.
Głową to wszystko wiem. :)
OdpowiedzUsuńtaaaak, wiem coś o tym. dopóki dzieciaki były non stop w domu myślałam czasami, że eksploduję! teraz zdarza mi się już zapomnieć jak to było kiedy pot spływał mi po tyłku. przepraszam za kolokwializm.
OdpowiedzUsuń:))))
OdpowiedzUsuńO, i to jest światełko w tunelu :) Ja też kiedyś zapomnę jak to jest, latać z rozwianym włosem, klepiąc się piętami po tyłku ;)