Nie wiem czy zasnę po przeczytaniu TEGO ARTYKUŁU. Jestem w szoku.
Mam nadzieję, że jaśnie panie właścicielki pójdą siedzieć. I że w pierdlu zrobią im z doopy jesień średniowiecza.
Groza.
Tu jest odpowiedź na pytanie "dlaczego siedzisz w domu i nie idziesz do pracy"? Właśnie dlatego, że dopóki absolutnie nie muszę, nie oddam malutkiego dziecka w obce ręce. Bo nigdy nie wiadomo jakie te ręce są.
Przeczytałam to, później list osoby opiekującej się chorym na Alzhaimera, a wcześniej ostatni post Magdaleny Środy na fb i zrobiło mi się zwyczajnie bardzo, bardzo smutno.
OdpowiedzUsuńMagdalena Środa budzi we mnie instynkt mordercy, więc raczej unikam.
OdpowiedzUsuń...jak dla mnie w niczym to miejsce zaczarowanej krainy nie przypomina i 1000 razy zastanowiłabym się czy oddać swoje dziecko jak i tak muszę płacić prywatnie. widziałam kilka punktów żłobkowych, przedszkolnych i to wygląda wyjątkowo obskurnie. pomyśleć że działo się to w moim mieście w tak pięknej dzielnicy. brrr swoją drogą trochę dziw mnie bierze, że nikt z rodziców się nie zorientował, mnie by chyba wyraźnie zaniepokoiła niemożność wejścia na sale lub zrobienia zdjęcia. hmmmm
OdpowiedzUsuńNo dokładnie... U nas chyba nawet jest kamerka netowa, żeby można było zajrzeć do dzieciaków. Też nie rozumiem jak to mogło trwać tak długo :/
OdpowiedzUsuńoO, za moich czasów też się działy takie rzeczy i niestety do teraz panie, które podobne praktyki czyniły pracują w zawodzie :/
OdpowiedzUsuńJa pier...
OdpowiedzUsuńZgroza!
OdpowiedzUsuńPodziwiam ojca, który dostał od opiekunki te materiały. Szacun dla niego, bo nie wziął bejsbola i nie poszedł zatłuc tych bab. A zapewne miał wielką ochotę.
No ja bym miała...
OdpowiedzUsuń