środa, 15 maja 2013

Choroby welcome to

Ania obudziła się w nocy z płaczem i bolącym uchem. Dziś rano szybka akcja - zawieźliśmy Anię do lekarza, po drodze zarzygała siebie i fotelik. Zapalenie ucha.
Tydzień antybiotyku i siedzenia w domu.
A mnie zaczyna boleć gardło :)
Jest fajnie :)

7 komentarzy:

  1. O masz, jeszcze tego brakowało. Trzymajcie się, ale wiem że łatwiej napisać niż zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. O masz, jeszcze tego brakowało. Trzymajcie się, ale wiem że łatwiej napisać niż zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. O i jeszcze 2x mi sie wkleił tekst.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spoko, damy radę :) nie mamy wyjścia ;) dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo że nie ma wyjścia, jak by było to byśmy je już dawno znalazły :):)

    OdpowiedzUsuń