Mój jest ten kawałek podłogi.
Ja czasami marze, aby nam padł. Robert jest uzalezniony od internetu. Ja mogę wytrzymac długimi dniami bez ;)
Hahaha, rozbawiłaś mnie z tym smigolem. Ale, kurde balans, ciężko przyznać, że w moim przypadku to bolesna prawda. I nawet z tym nie walczę.
Ja tez nie walcze bo po co :DMY PRRRECIOUSSSSSSS... (głask głask)LOL
Ja czasami marze, aby nam padł. Robert jest uzalezniony od internetu. Ja mogę wytrzymac długimi dniami bez ;)
OdpowiedzUsuńHahaha, rozbawiłaś mnie z tym smigolem. Ale, kurde balans, ciężko przyznać, że w moim przypadku to bolesna prawda. I nawet z tym nie walczę.
OdpowiedzUsuńJa tez nie walcze bo po co :D
OdpowiedzUsuńMY PRRRECIOUSSSSSSS... (głask głask)
LOL