wtorek, 17 czerwca 2014

Nieeee

Nie cierpię być budzona o 5 rano krzykiem. Aaaaa!




Yup.

2 komentarze:

  1. Mój o 5 rano potrafi zameldować z uśmiechem "Jasno! Dzień! Pora wstać!". Ugh, znów zapomnieliśmy zasłonić mu okna w pokoju...

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaa!
    Nie powinnam narzekać, Zuza jak była dzieckiem budziła mnie o czwartej. Ale fakt jest taki, że pobudka przed dziewiąta rano jest dla mnie fizycznie bolesna. Im wcześniej tym bardziej boli.

    OdpowiedzUsuń