środa, 22 października 2014

Komplementy

Kiedy świat odwraca sie do mnie plecami, kiedy nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, kiedy nie ma nikogo, kto mógłby ze mną pooddychać, kiedy wszędzie czają się potwory, zawsze mam jeszcze syna, który z niewzruszoną trzylatkową pewnością siebie prawi mi komplementy:

- mamciaaaa, jakie masz ładne spodnie
- mamciaaaa, jak ładnie dziś wyglądasz
- mamciaaaa, jakie masz ładne włosy
- mamciaaaa, jaki masz ładny naszyjnik

i mój ulubiony:

- mamciaaa, jaki masz miły miękki brzuszek.


6 komentarzy:

  1. Fajnie miec syna �� ja juz czekam na takie komplementy. Na razie dostaje buzi tak niespodziewanie

    OdpowiedzUsuń
  2. O, buzi też i dużo przytulasów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, jak zazdroszczę. U mnie Najmłodszy ma fazę na "mama jest gupia, nie lubie mamy". No cóż, są minusy podawania antybiotyku w wersji siłowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakby co, to ten usunięty komentarz to mój dublowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyrazy współczucia... Czasem żałuje, że nie wynaleziono antyboli w czopku. Byłoby prościej ;)

    OdpowiedzUsuń