Ania: Tak, z czubkiem uciętym twoją jadaczką.
Matju [płacze]: Bo ja chciałem bić Zuzię i ona mnie uderzyła w ciałoooooo!
Ja: Widzisz? Bicie jest niedobre, czemu chciałeś Zuzę bić?
Matju [chwila zastanowienia, szybka zmiana frontu, płacz żałosny i demonstracyjny]: Wcale nie chciełeeem biiiić! To ona mnie walnęła! Daj jej karę!
Widzę w nim potencjał. Może prawnik, może polityk... ;)

Adwokat
OdpowiedzUsuńEno, ale "czubek uciety jadaczka" tez jest poetycki....! :))))
OdpowiedzUsuńTak, dzieci produkują dużo takiej nowoczesnej poezji :D "Ucięty jadaczką czubek sroptokąta", doskonały tytuł wiersza :D :D
OdpowiedzUsuńCwaniak. Kajtek też najpierw zaczepia a potem leci na skargę z rykiem.
OdpowiedzUsuńNajlepsze, że oni autentycznie wierzą, że są niewinni ;)
OdpowiedzUsuńPrawda? Też odniosłam wrażenie, ze K. jest o tym święcie przekonany ;)
OdpowiedzUsuń