Ku pamięci zamieszczam kilka fotek, na których widać mój 36-tygodniowy brzuchol (twarz, jako że nie jestem fotogeniczna, strategicznie zasłoniłam gustownym kapeluszem). Widać również fontannę przy Arkadii i brykającą Zuzię (pod koniec sesji miała kompletnie mokre buty i włosy :)
Ewa, w życiu bym nie zgadła, że to jest 36tyg brzuszek. Wyglądasz wyśmienicie! Trzymaj się ciepło.. Pozdrawiam, Asia aka hodos
OdpowiedzUsuńDzięki :) Mnie sie wydaje że wyglądam jak wieloryb :D
OdpowiedzUsuńBardzo zgrabniutki brzuszek!:)
OdpowiedzUsuńTy, Laska, ale Ci służy ta dieta! Super wglądasz, Wielorybku. Ja w 36 tc nie nadawałam się do pokazywania.
OdpowiedzUsuńOch tak mi mówcie, dziewczyny :))) Od razu mi się lepiej robi i mniej wielorybowato :P
OdpowiedzUsuńjaki piekny brzuszek i nosicelka brzuszka :-)
OdpowiedzUsuńNo wiesz, ja do Ciebie nie przyjadę, kompleksy mi nie pozwolą ;)
OdpowiedzUsuńWyglądasz cudownie, obłędnie. Ładniej niż w zeszłym roku ;) Więcej zdjęć!!!