Wreszcie mam kuchnię... Muszę powiedzieć, że jestem zadowolona :) Jest tak, jak miało być - funkcjonalnie, prosto, jasno. Nienachalne, niemęczące kolory. Powalający zlew :) Kilka ułatwiających życie gadżetów.
Wygląda to z grubsza tak:

Zlew jest gigantyczny, można by w nim spokojnie kąpać dziecko, jak na amerykańskich filmach ;)
Kuchenkę tym razem mamy gazową, więc mogę się twórczo wyżyć w pieczeniu bez drżenia o ceny prądu (w starym mieszkaniu mieliśmy elektryczny piekarnik; po dwu-trzymiesięcznym okresie intensywnego używania tegoż, dostaliśmy rachunek dwa razy wyższy niz normalnie).
Gotowanie znów sprawia mi przyjemność :)

rewelacyjny zlewozmywak, rewelacyjna kuchnia a co do kuchenki gazowej i oszczędności to przychylam się. życzę udanego gotowania :D
OdpowiedzUsuńFrancja elegancja...super.Zlewozmywak ciekawy nietuzinkowy.:)podoba mi się
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję w imieniu kuchni :)
OdpowiedzUsuń