niedziela, 11 września 2011

Klusek rośnie

Mała, ciepła, pulchna kuleczka :) 
Ma 5 tygodni i 3 dni. Z opcji jem- wrzeszczę-śpię powoli przechodzimy w tryb jem-rozglądam się-wrzeszczę-jem-śpię. Odłożony na matę edukacyjną przygląda się zabawkom. Jeszcze się nie uśmiecha (może to dlatego, że ja tak rzadko się uśmiecham i nie ma wzorca do naśladowania?). Waży ponad 5,5 kg. Wyrósł z pierwszego zestawu ubranek:  z rozmiaru 0-3 miesiące przeszliśmy na rozmiar 3-6 mies. 





9 komentarzy:

  1. I pomyśleć , że ten słodziak tak daje mamie w kość:)Piszesz , ze nie ogarniasz trójki , no ale jak? Jedzś , śpią , mają co włożyć , bawią się , a że może ciuch jest tekko pognieciony czy posiłek szybki z półproduktów , eeeeeeeeeeee w końcu my matki też ludzie:DPAmiętam moje początkowe wyobrażenie o o macierzyństwie , spacerach na plac zabawch z pachnącą , grzeczną gormadką , wspólne posiłki z usmiechem na twarzy , kolorowe , pachnące pokoiki chłopców , buahahhaaaaaa, jak ja mogłam myśleć o tym;) Nie no moż ejak bym nei spała ... tylko chynba na grzeczność i humory dzieci nawet nie śpiąc nei miałabym wpływu ;) Jak choróbsko?

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja też miałam nieco inne wyobrażenie o macierzyństwie. Przede wszystkim nie miałam bladego pojęcia, że można być tak potwornie, nieludzko zmęczonym.
    No niby jedzą, śpią, bawią się, ale cały czas mam wrażenie, że czegoś brakuje i to moja wina :/

    OdpowiedzUsuń
  3. A choróbsko się trzyma, ale nie jest bardzo źle :) Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziak, ciekawe ma opcje w zestawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, duży chłopak z tego kluska :) z na zdjęciach tylko spi, jakos wierzyc mi się nie chce, że on kiedykolwiek wrzeszczy ;) :P tak grzecznie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wrzeszczy to mamusi jakoś się nie chce go fotografować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka słodka Kluska!!! A Ty się babo uśmiechaj do Matka, bo ci jeszcze depresyjny typ wyrośnie i kto Cię wtedy będzie pocieszał??? Ja mogę nie dożyć, bo przerzuciłam dzisiaj pół tony drewna i ledwie żyję ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, to zamiast siłowni masz takie ćwiczenia cielesne? ;) Właśnie dlatego od zawsze marzę o domu - przerzucanie drewna, koszenie trawy, odgarnianie śniegu, ogródek... Zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń