Jedna z moich znajomych wkleiła na Facebooka piękną kołysankę. Tym śladem idąc, znalazłam na YouTube fantastyczny rosyjski projekt - Lullabies of the world. Celem projektu jest stworzenie animacji do tradycyjnych kołysanek z różnych krajów. Filmiki (na razie jest ich 20) są IMO zachwycające. Piosenki łapią za serce.
Przy niektórych oczywiście się popłakałam :) Jestem jakaś nadwrażliwa, może z przemęczenia, młody przekrzyczał wczoraj cały wieczór, a noc była wierną kopią wczorajszej i przedwczorajszej :)
Ta w jidysz mnie wzruszyła szczególnie:
Prześliczna jest też francuska:
I japońska:
Ewa nie mogę znaleźć tych z Indii kołysanek, pomożesz?
OdpowiedzUsuńA proszę, to chyba ta:
OdpowiedzUsuńhttp://vimeo.com/16139613
Ewcia, a tych kołysanek to poszukiwałaś w desperacji, aby małego trochę zaczarować, tak?
OdpowiedzUsuńWiesz, podziwam Cię - ja wstaję 3, 4 razy w nocy i, dopóki nie przeczytałam Twojego poprzedniego posta, wydawało mi się że to dużo...
Nie,kołysanki są dla dziewczynek i dla mnie...
OdpowiedzUsuńMały w nocy nie reaguje na nic, oprócz piersi i bujania na rękach, w różnych proporcjach.
3-4 razy to też jest dużo...