piątek, 30 grudnia 2011

Atrakcje

Koniec roku zaowocował niespodziewaną atrakcją - zaatakował mnie podstępnie jakiś wściekły gwóźdź z tapczanu, kiedy usiłowałam wyłowić spod niego zachomikowane zabawki. W efekcie skóra na moim lewym ramieniu wyglądała jakby ktoś w niej rozsunął suwak ;) Szczegółów oszczędzę miłej publiczności, powiem tylko, że z ramienia sterczy mi teraz 15 zgrabnych szwów, a w perspektywie mam dwie wizyty kontrolne u chirurga...
Dzieciom oczywiście jest wszystko jedno czy matka jest uszkodzona czy nie - szarpać się trzeba. Środków przeciwbólowych używać mam z umiarem, bo wiecie, karmię.
Nie ma jednakowoż tego złego, co by na dobre nie wyszło - ból ręki i ogarnięcie logistyki najprostszych czynności zajmuje 90% mojego umysłu, w związku z czym nie mam czasochęci na dołowanie się pierdołami :)

Taki ładny obrazek znalazłam w necie - wszystko się zgadza, z wyjątkiem marki laptopa  ;P


Na specjalne życzenie fotka... niech przejmie was groza i uważajcie na agresywne gwoździe ;))) 
Istna Narzeczona Frankensteina ;PP


11 komentarzy:

  1. No tos się ładnei załatwiła :/ Moze w ten weeknd jakoś szczęśliwie przetrzymacie;)Buziol

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że przetrzymamy... Jutro Zuzi urodziny. Ale świętowanie grupowe chyba odłożymy na jakiś inny termin :/

    OdpowiedzUsuń
  3. buziak!
    Pokazalabyś tą nową ozdobe nooo :P

    Imie i marka sie nie zgadzają.
    i najstarsze dziecko ma urodziny w poniedzialek...

    OdpowiedzUsuń
  4. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA ZUZI :****

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny :) Zuzia właśnie zachwyca się paskudną Barbie ze skrzydełkami i pluszowym Filli Fairy... :P I spokój jest :)

    Przy zmianie opatrunku sfotografowałam szew, bo widok to był wart uwiecznienia, tylko nie wiem czy opublikować fotkę bo co wrażliwsi mogą zapawiować :P

    OdpowiedzUsuń
  6. LOL to wkleję, a coooo tam :P Smacznego :P

    Zuzia się obśmiała z maminej pozszywanej łapki, pytała tylko czy bolało. Jak dowiedziała się że nie bardzo, to przestała się interesowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nooo 'nie bardzo' twardzielko :P
    ale piękna! jestes jak moja ulubiona sally z 'nightmare before xmass'
    a tak serio to mnie zmroziło... głasku dzielna kobieto :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się pogłaskana :) Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  9. No żesz, pobiłaś mnie ilością szwów ;))) Paskudnie wygląda, ale za to zobaczysz jaki szacun zyskasz u Matka jak dorośnie. Będziesz idolką ;)))

    OdpowiedzUsuń