No i gdzie ten koniec świata? O północy na fejsie użytkownik Australia zaktualizował status: "Yes, we're alive". To już wiedziałam, że nie ma na co czekać...
A tak liczyłam na tych Majów no... A tu trzeba dalej zapierniczać.
Foch jak ch*j.
O.
też się wkurzyłam... posiadam dwie sztuki potomstwa, ale aktualnie sztuka młodsza (20 mcy), płci męskiej doprowadza mnie do obłedu. Po raz pierwszy w życiu boję się, że dojdzie do niecnych rękoczynów,a ja wyląduję za kratkami...
też się wkurzyłam...
OdpowiedzUsuńposiadam dwie sztuki potomstwa, ale aktualnie sztuka młodsza (20 mcy), płci męskiej doprowadza mnie do obłedu.
Po raz pierwszy w życiu boję się, że dojdzie do niecnych rękoczynów,a ja wyląduję za kratkami...
Łączę się w bólu i wiaderko cierpliwości posyłam ;)
OdpowiedzUsuńObawiam się, że będą o nas opowiadać w tym samym wydaniu Wiadomości ;)
Ha, a potem sesje w SE, jak niejaka Katarzyna W.
OdpowiedzUsuńCelebrytkami, tfu, zostaniemy....
A masz tak ze dwa wiaderka jeszcze?
Chyle czoła, tak na marginesie.
MK.
Ha, a potem sesje w SE, jak niejaka Katarzyna W.
OdpowiedzUsuńCelebrytkami, tfu, zostaniemy....
A masz tak ze dwa wiaderka jeszcze?
Chyle czoła, tak na marginesie.
MK.
LOL nie mam więcej :P Już wczoraj byłam bliska czynów karalnych ;)
OdpowiedzUsuńMusimy zacząć spożywać cierpliwość w płynie :P
Dziękuję :)