czwartek, 23 maja 2013

Bańki

Mateo zupełnie samodzielnie produkuje bańki mydlane :) Bystry dzidziuś :) Siostry w jego wieku jeszcze nie chwytały o co w tym chodzi ;)


Oczywiście zaraz wylał cały płyn na podłogę, teraz szarpie mnie za łokieć i woła "mama! boda!", znaczy żeby mu dolac "wody" ;) Zagląda do pudełeczka i mówi "ojojoj, nie ma!" :P

7 komentarzy:

  1. hehe no mówię ci, chłopy to inny gatunek jest. tomek też produkuje bańki,hela to dopiero od zeszłego roku;p

    OdpowiedzUsuń
  2. no, ciekawe z czego to wynika, ze oni tacy bystrzy som :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mąż pewnie by powiedział, że to naturalna męska inteligencja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mądrala! moj fran dluuugo nie umiał

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety - obalam teorie u mnie wszystkie trzy sztuki jakos po kolo 1,5 roku lapaly, z corka na czele ;D Co pradwa najmlodszy czasem banke zje zamiast wydmuchac:D

    OdpowiedzUsuń
  6. hahahahahaha
    Mateo też zjada :D i oblizuje patyczek :D

    OdpowiedzUsuń