Mateo zupełnie samodzielnie produkuje bańki mydlane :) Bystry dzidziuś :) Siostry w jego wieku jeszcze nie chwytały o co w tym chodzi ;)
Oczywiście zaraz wylał cały płyn na podłogę, teraz szarpie mnie za łokieć i woła "mama! boda!", znaczy żeby mu dolac "wody" ;) Zagląda do pudełeczka i mówi "ojojoj, nie ma!" :P

hehe no mówię ci, chłopy to inny gatunek jest. tomek też produkuje bańki,hela to dopiero od zeszłego roku;p
OdpowiedzUsuńno, ciekawe z czego to wynika, ze oni tacy bystrzy som :D
OdpowiedzUsuńMój mąż pewnie by powiedział, że to naturalna męska inteligencja :D
OdpowiedzUsuńz pewnością ;ppp
OdpowiedzUsuńmądrala! moj fran dluuugo nie umiał
OdpowiedzUsuńniestety - obalam teorie u mnie wszystkie trzy sztuki jakos po kolo 1,5 roku lapaly, z corka na czele ;D Co pradwa najmlodszy czasem banke zje zamiast wydmuchac:D
OdpowiedzUsuńhahahahahaha
OdpowiedzUsuńMateo też zjada :D i oblizuje patyczek :D