Moje córki, jak większośc kobiet, są niezadowolone z tego co mają i chcą co innego. Przejawiło się to wczoraj w żądaniu Średniej, żeby zakręcić jej włosy. Ona chce mieć "lokane" i już :)
Przewidująco, podczas ostatniej wizyty w Rossmannie, zaopatrzyłam się w piankowe papiloty.
Poświęcenie kobiet dla urody jest niezależne od wieku... Średnia wyraziła gotowość spania w tym czymś na głowie i z trudem udało nam się to jej wyperswadować (gdyby położyła się z papilotami, jak nic wstałaby o pierwszej w nocy i zażądała ich zdejmowania, bo niewygodnie ;) )
Nie udało mi sie dosuszyć włosów do końca, loki wciąż były wilgotne, więc w większości się rozprostowały, ale i tak radości nie było końca ;)
Loki to loki, jakie by nie były. Śliczności. Sama chciałabym miec loki, ale nie sądzę, żeby w sklepie mieli taką ilośc papilotów, żeby wystarczyło na moją czuprynę. Zresztą, kto by mi to zakładał...
Matju chodził za mną i jęczał "mama zięcie ziób, zięcie ziób!", więc wymierzyłam w niego obiektyw a on, rozpromieniony, radośnie zapozował:
Możliwe, że będzie fotomodelem. Jest zabójczo przystojny :D



Czy ktos Ci juz powiedzial, ze masz slodkie dzieci ? :)
OdpowiedzUsuńTak, ale zawsze chętnie posłucham jeszcze raz :D
OdpowiedzUsuńFaktycznie zabójczo przystojny! A także śliczne i loki i ich właścicielka :) ja mam loki i zawsze pytają mnie u fryzjera czy chcę je wyprostować, ki czort?
OdpowiedzUsuńA ja nie cierpie moich lokanych wlosow, zawsze zadam prostowania :) pewnie przychodzisz po mnie do fryzjera :) Ewa, no to Ci jeszcze raz mowie, ze sa bardzo slodkie :)
OdpowiedzUsuńNatalijka, jakbym miała loki to za nic w świecie bym ich nie wyprostowała :)
OdpowiedzUsuńMoje liczne potomstwo bardzo dziękuje za komplementy :D