Zimno. Potrzeba coraz więcej warstw.
Matju dostał nową czapkę, w której wygląda jak radziecki pilot :) Rozpływam się z zachwytu za każdym razem, kiedy mu ją zakładam :) Podkreśla niewinny wyraz błekitnych oczu i uroczo zaróżowione chomicze policzki. :D
Też bym chciała taką czapę, ale na mój rozmiar nie produkują. Nawet jeśli obwód głowy się cudem zgadza to już włosy się nie mieszczą.
Więc nakrycie głowy na ten sezon wyprodukowałam sobie na drutach sama. Jest to szalik z wielkim kapturem, żeby można było się w nim schować (zaspokaja moją potrzebę izolacji od otoczenia) mieszczą sie w środku moje włosy (w zimie długie pióra to udręka) i, co najważniejsze, wygląda odpowiednio dziwnie i nikt takiego nie ma, co bardzo mnie satysfakcjonuje ;)
Mama Kangurzyca w wersji Master Yoda ;)
Grunt, że ciepło :)


ładniusio!
OdpowiedzUsuńMatju jest najładniejszy :) jest taki ładny, że się zastanawiam po kim on to ma, bo raczej nie po rodzicach :D
OdpowiedzUsuńAle, oczywiście, jako matka nie jestem obiektywna ;)
OdpowiedzUsuńTu nie ma co być obiektywnym. Ładne dzieci robicie i tyle. Ale rozumiem, że zaprzestaliście produkcji;p
OdpowiedzUsuńOj tak :D Juz wystarczy tych sliczności :D
OdpowiedzUsuńMatju Twoja kopia. Ślicznosci obydwoje.
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy pamietasz naszą rozmowę nt. ilości dzieci, które chcecie mieć. Jesli nie, to ci nie przypomnę :))))))))))))))))))))))))
Coś mi się majaczy, ale wolę sobie nie przypominac :P
OdpowiedzUsuń:)))))))))))
OdpowiedzUsuńJa nie pamiętam. Mnie proszę przypomnieć;) Czy może chodziło o np. liczbę pięć?
OdpowiedzUsuńObawiam się, że tak :D
OdpowiedzUsuńAle to było zanim doznałam oswiecenia :D
Aczkolwiek, gdyby przypadkiem, cudem i ślepym trafem zdarzyło się czwarte to oczywiście nie byłoby dramatu. Ale świadomie to dziękuję ;)
5 :))))
OdpowiedzUsuńTo bylo jeszcze przed Zu :))
OdpowiedzUsuńTak tak, wtedy wydawało mi się, że wiem wszystko o wychowaniu dzieci ;)
OdpowiedzUsuńja zanim miałam dziecko byłam wszechwiedząca :)
OdpowiedzUsuńKażdy jest specjalistą od wychowania dzieci, dopóki nie urodzi swojego ;) I się wtedy okazuje ile warte te wszystkie teorie ;)
OdpowiedzUsuń