piątek, 3 stycznia 2014

Hobbit

Widziałam wczoraj "Hobbita". Podobał mi się. Ogryzłam paznokcie, parę razy się wzruszyłam. Raz się porządnie wystraszyłam. Nie jestem obiektywna, uprzedzam. Lubię, i niedociągnięcia mi nie przeszkadzają.

Ale prawdziwego szoku estetycznego doznałam przy napisach końcowych, kiedy usłyszałam pierwsze słowa piosenki Eda Sheerana "I see fire". Stałam, szeroko otwartymi oczami wpatrując się w ekran i płakałam, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Ludzie mnie mijali, potrącali, ktoś o mało nie zrzucił mnie ze schodów. A ja stałam jak żona Lota i chłonęłam muzykę całą sobą. Czasem tak jest. Nie wiem dlaczego. Ktoś inny usłyszałby tylko ładną piosenkę. Albo nieładną. Ja usłyszałam lament, i żal, który tak się stopił z moim własnym żalem, że były nie do odróżnienia.
Dzięki Bogu za internet.



Po powrocie do domu nastapił dalszy ciąg atrakcji filmowych - obejrzeliśmy "Elysium". Matt Damon jest miły dla oka, jak zwykle :) Ale poza tym, Elysium to gniot do entej potęgi :D W zamierzeniu miał pewnie być zaangażowany i wzruszający, ale wyszło coś tak przerysowanego i absurdalnego jak radziecka propagandówka :D I całkiem podobne w duchu ;) Śmiałam się prawie przez cały czas, a mąż zasnął w połowie. Co jest miarą gniotowatości filmu, przy dobrych mu się to nie zdarza ;)

16 komentarzy:

  1. Mnie też powaliła ta piosenka - jest rewelacyjna! Dzieki za linka, jeszcze raz ją posłuchałam. Zajebista!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie z Hobbita 1,2 najbardziej podoba się ten król krasnoludów Thorin - uosobienie męskości i naprawdę dobre cechy lidera :) Dla mnie ideał faceta, czułabym się przy nim baaaardzo bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oszczędziłaś mi czasu z tym Elizjum, bo kupiłam Kacprowie na gwiazdkę i jako jedyna nie obejrzałam. No i nie muszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo! A gdybym słyszała w kinie też bym stała ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też kocham Thorina :D Aczkolwiek jest zupełnym przeciwieństwem mojego typu ;)

    A piosenkę zaraz sobie zdobędę, wgram na mp3 i będe szlochać dziś w autobusie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Elizjum masakra, Kaja, oglądnij tylko jak lubisz Matta Damona, bo to jedyny atut tego filmu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A koło THORINA chyba nie kręci się żadna elfka, co nie? jest szansa dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :D Nie, tylko Kili się załapał na elfkę ;)
    A ja se powzdycham teraz do Legolasa, bo on jest bardziej w moim typie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa, tak Legolas - też jest spoko :)choć dla mnie za bardzo delikatny. Nie ma to jak krasnolud :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takich delikatnych właśnie ;) Takie małe zboczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jednym słowem - w Hobbicie znajdziesz to, czego szukasz:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla każdego coś miłego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A dla mnie znajdzie się ktoś o włoskim krowim spojrzeniu ? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O to będzie chyba trudno :D

    OdpowiedzUsuń