piątek, 16 maja 2014

Chlup chlup

Leje. Ale mnie z tym dobrze. W domu kojaca pustka i cichość, która potrwa do popołudnia. 
Kawa, cisza i trochę nieabsorbującej pracy = spokój ducha :)


Jedyna właściwa muzyka na taki dzień to oczywiście mój ukochany od zawsze Clannad.



Poniższy klip ma  bonus w postaci ślicznej ilustracji Teda Nasmitha "Luthien tańcząca", na którą mogę patrzeć długo i bez znudzenia :)



A to sobie śpiewam przy sprzątaniu:



I dobrze jest :)

5 komentarzy:

  1. Tak, ten deszcz jest zbawienny, ja też się z niego cieszę - oczywiście oby nie było powodzi - ale jakoś mnie uspokaja....

    OdpowiedzUsuń
  2. Pluwiofil, cudne :) Ewa, skąd Tyczerpiesz takie fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz na każdą okazję, szapo ba, ja nie potrafie tak szukac, :)

    OdpowiedzUsuń
  4. obrazki same do mnie przyłażą na fejsuniu ;)

    OdpowiedzUsuń