Nie lubię bajek i nie oglądam z dziećmi. Bajki nudzą mnie i wkurwiają. Oglądanie bajek z dziećmi wypala mi zwoje i przyprawia o ciężką depresję. Jedynym wyjątkiem są "Pingwiny z Madagaskaru". Uwielbiam, czasem oglądam, rechoczę do łez. Polska wersja jest świetna :D
"Masz jakiś plan? - Lepiej! Mam urok osobisty!"
"Tak śmierdzą tylko pingwiny i niektóre zakonnice." :D
"To cudzysłów manualny! Czysty przejaw nieszczerości i kłamstwa."
Król Julian wymiata.
A potrzebuję relaksu bo Matju znowu ma napady szału, podczas których atakuje głównie mnie. Ania zaproponowała dziś, żeby kupić klatkę i trzymać go w tej klatce. Muszę przyznać, że wydaje mi się to bardzo rozsądnym pomysłem.
Moje dziecko gadając Julianem wprawiało w konsternację otoczenie :)
OdpowiedzUsuńMaszę i niedźwiedzia polecam, humor na poziomie pingwinów :). Co ciekawe maluchom też się podoba, chociaż chyba nie rozumieją żartów.
OdpowiedzUsuńMaszę i niedźwiedzia z matju kiedyś oglądałam :D Rzeczywiście fajne
OdpowiedzUsuńPaulina, tez bym chciała, żeby moje gadały Julianem :D
OdpowiedzUsuńnie znalam, cudne
OdpowiedzUsuń