piątek, 29 sierpnia 2008

Zuzia powiedziała...

Zuzia wzięła moją wkładkę laktacyjną, wsadziła sobie pod koszulkę, poklepała się i oznajmiła:
- mam twoją cyckę!
Zapytałam:
- yyyy... a po co ci?
Na to Zuzia:
- zeby mi mlecko nie wypadało na Anię...

wtorek, 26 sierpnia 2008

Do posłuchania

Posłuchajcie tego.
"Classical gas" by Mason Williams
IMO najpiękniejszy utwór gitarowy EVER :)


niedziela, 24 sierpnia 2008

Ania - foty

Ania poranna:

Ania popołudniowa (fotelikowo-maruyamowa):

Śpi tak:

Albo tak:


Albo tak (tu widać wszystkie rozkoszne fałdziochy na udkach:)



Piekna Kangalu słuzy do usypiania - etap pierwszy:



Etap drugi:


A tu Hotslings w tej samej roli (Ania niezbyt ładnie leży, ale gibała się okropnie i nic lepszego mi sie nie udało):


środa, 20 sierpnia 2008

Storchenwiege Leo Rouge

Na forum wyczytałam istne peany na cześć Storch Leonów. Co chwila tylko "leoś i leoś" :D Coraz bardziej mnie korciło, zeby tego cudu spróbować. Po zgromadzeniu stosownych funduszy (to nie było proste;) zamówiłam tutaj (Brawo dla Lidki za obsługę klienta:) - miło, profesjonalnie, szybko).
Zaskoczyło mnie, że jest taki cienki. Spodziewałam się czegoś o mięsistej fakturze indio, ale nie... Cieńszy od większości moich chust, z wyjatkiem Vatków oczywiście. Czerwień - powalająca. Kajka napisała na swoim blogu, że to "gwiazdkowy" kolor. Zgadzam się całkowicie, idealnie oddała istotę sprawy.
Łatwo się dociąga, miły w dotyku, miękki, nie wymaga łamania. Jeszcze nie testowałam na Zuzi, więc nie wiem jak sie sprawdzi pod dużym ciężarem.
Ale piękny jest :)








niedziela, 17 sierpnia 2008

Skleroza

Ze zmęczenia zapomnieć o własnych urodzinach - bezcenne...
14 sierpnia skoczyłam 31 lat.

Bardzo dziękuję za życzenia wszystkim, którzy o tym fakcie - w przeciwieństwie do mnie - pamiętali :)

wtorek, 5 sierpnia 2008

Jeszcze żyję. Ale co to za życie...

Ania waży 5180g. Sporo jak na pięciotygodniowego malucha. Jest silna i ma baaardzo donośny głos... Krzyczy bardzo często, w zasadzie do wczoraj krzyczała bez przerwy: na rękach, w chuście, w wózku, w łóżeczku... Obłędu można dostać. Powoli przestaję reagować na płacz, bo nie ma siły - muszę się zająć Zuzią, domem, a skoro moje próby uspokojenia małej nic nie dają - trudno. To już nie te czasy kiedy mogłam lecieć do dziecka na każde kwiknięcie :(
W chuście - po wstepnych krzykach i wyrywaniu się - zasypia (tylko w kieszonce), ale nie na długo, max 40 minut. Potem się budzi i znowu się wyrywa. I krzyczy.
Do tego nocne pobudki, kolki o 4 -5 nad ranem. I nerwowa, płacząca Zuzia. I niewygody karmienia piersią.
Dobijcie mnie.

czwartek, 31 lipca 2008

Brzuszynka

Brzuszynka - takie pseudo nadałam Ani. Bo składa się głównie z wiecznie pustego brzuszka :) Wazy juz 4900g. W ciągu miesiąca przybrała ok 1700g... Nieźle.

A oto moje dziewczyny: Brzuszynka-słoninka wraz ze starszą siostrą :)