środa, 7 stycznia 2009

Siostrzana miłość

Zostawiłam Anię w bezpiecznym miejscu (tak myślałam) i udałam się do łazienki. Nie było mnie niecałe 2 minuty. Po powrocie zobaczylam, że Ania ma mokrą głowę. Wzięłam Zu w krzyżowy ogień pytań i dowiedziałam się, że "umyła Anuli główkę". Zmoczoną szmatą. I wytarła kocykiem.
Na pytanie "no i po co to zrobiłaś?" odparła, uwaga, uwaga:
- ŻEBY BYŁA SOCZYSTA  :)))))


wtorek, 6 stycznia 2009

I jeszcze raz wirus

Znowu jesteśmy chore. Kurczę, nawet nie przypuszczałam, że można tak często chorować.
Od 3 dni Zuza ma stan zapalny gardła, katar i kaszel. Od wczoraj choruje Ania, koszmar istny. A dzisiaj zaczęłam się rozkładać ja (ponadto od kilku tygodni nie moge się wyleczyć z zapalenia gardła i mowię szeptem albo chrypię). Sam szał. Czy to się kiedyś skończy? 
W piątek małżonek znowu wybywa w dalekie kraje, zostanę z tym szpitalem sama. Lada dzień odbiór mieszkania, przygotowania do przeprowadzki. Chciałabym zasnąć i obudzić się za rok.

niedziela, 4 stycznia 2009

Noc... wcale nie cicha.

Zuza nigdy nie potrzebowała wiele snu. Ale to co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie.
Dziś na przykład o 2.30 obudził mnie jakis dźwięk. Otworzyłam z niechęcią zaspane oko i trafił mnie szlag. W mieszkaniu paliły się światła, coś grało. Zerknęłam na mężowską część łóżka - małżonek czasem potrafi się zasiedziec późnonocnie, zwłaszcza jak wciągnie go jakaś frapująca gra. Ale nie, tym razem moja większa połowa spała snem sprawiedliwego, rozkosznie posapując.
Odczepiłam Anię od piersi, zwlokłam odwłok z pościeli i poszłam sprawdzić co zacz.
Okazało się, że moje starsze dziecko obudziło sie w nocy, nie mogło zasnąć (od przedwczoraj jest znowu chora, może leki na nią źle wpływają?) więc pozwoliło sobie na rundkę po mieszkaniu. Pozapalała światła, włączyła sobie magnetofon i bawiła się w najlepsze. 
I wiecie co? To nie był pierwszy raz :(

Jak słucham opowiesci o dzieciach przesypiających 12 godzin to łza mi się w oku kręci. Ja jestem szczęsliwa, jak moje prześpią 9 godzin. Z pobudkami na jedzenie, picie, zgubioną lalę i przeganianie potworów.