Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacyjnie o chustach;). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacyjnie o chustach;). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 maja 2008

Chusty kółkowe

W związku z częstymi pytaniami o chusty, postanowiłam zamieścić tu krociutki tekścik napisany kiedyś w celu umieszczenia na stronie internetowej. Jako ze w końcu nie mam strony tylko bloga - wklejam tu. Może się komuś przyda.
Na zdjęciu - Zuzia w chuście Oppamama.


CHUSTA KÓŁKOWA

Chusta kółkowa jest stosunkowo nowym wynalazkiem - powstała w 1986 roku. Jest to pas tkaniny o szerokości ok 60-70 cm i długości ok. 2 metrów. Na jednym końcu ma wszyte 2 kółka (plastikowe lub metalowe), przez które należy przewlec materiał z drugiego końca. Tworzy się w ten sposób krąg materiału, którego długość mozna regulować w zależności od potrzeb.
Chustę kółkową nosimy na jednym ramieniu, dlatego ważne jest żeby od czasu do czasu przekładać ją na drugie ramię by uniknąć jednostronnego obciążania kręgosłupa (zwłaszcza przy cięższych dzieciach).
Chusty kółkowe moga mieć różną konstrukcję: ogon otwarty (Oppamama, Bebelulu Hamalu, Ellaroo, Babylonia, Maya Wrap, Chusta.pl na kółkach, Storchenwiege; taki ogon jest moim zdaniem dużo lepszy, chusta ma wieksze mozliwości regulacji) lub zamknięty (zszyty, jak np Bebelulu Lulu, Babybean Classic), poduszkę wszytą na ramieniu (Maya Wrap), miękkie wypełnienie na brzegach (Ellaroo). Materiał na ramieniu może być zszyty na wiele sposobów; chusty moga być ozdobne, dwustronne, na ogonie mieć dodane kieszonki na drobiazgi, w brzegi mogą byc wciągnięte sznureczki służące jako dodatkowa regulacja... Pomysłów jest wiele, każdy znajdzie coś dla siebie :)
Ten typ chusty ma wielką zaletę - łatwość zakładania i stosunkowo niewielkie rozmiary. Można ją spokojnie zabrać do torby jako "wyjście awaryjne" na wózkowy spacer, do samochodu albo dla chodzącego już dziecka, które szybko się męczy.
Dziecko w chuście kółkowej można nosić na kilka sposobów:
Kołyska, Brzuszek do brzuszka, Na biodrze, Na plecach
TU mozna zobaczyc jak to wygląda w praktyce :)

wtorek, 25 września 2007

Chusty wiązane - a co to jest?

Chusty wiązane to najbardziej uniwersalny typ chust. Jest to pas materiału o szerokości ok 60-70 cm i długości do 5,5 metra. Materiał wiążemy wokoł siebie, tworząc miejsce dla dziecka.
Chust wiązanych można używac od pierwszych dni życia.

Większość znanych firm sprzedających chusty szyje je ze specjalnego materiału - bawełny tkanej splotem skośnokrzyżowym. Taka tkanina rozciąga się w obu skosach i w ten sposób lepiej podtrzymuje dziecko i lepiej rozkłada ciężar. Jej produkcja jest dośc droga, dlatego ceny chust nie należą do najniższych, ale inwestycja się opłaca - w takiej chuśce nosi się zdecydowanie wygodniej.

Istnieją różne sposoby wiązania - niektore obciążają jedno, inne - oba ramiona (niezwykle wygodne zwłaszcza w przypadku cięższych dzieci).
Noworodka i małe niemowlę możesz nosić w pozycji kołyskowej (możliwa jest równiez pozycja pionowa, pod warunkiem że wybierzesz wiązanie dobrze podtrzymujące główkę dziecka (np "kieszonka").
Starszemu dziecku na pewno spodoba się pozycja pionowa, np "koala" (inaczej "podwójny x) czy "siodełko" (wiązanie na biodrze), która umożliwi mu swobodne rozglądanie się.
Dzieci które samodzielnie siedzą i potrzebują trochę swobody mogą mieć rączki wyciągnięte z chusty.
Bardzo wygodnymi wiązaniami są plecaczki - sprawdzą się i w terenie podczas górskiej wędrówki i w domu podczas zmywania naczyń ;)

Dodatkowym plusem długiej chusty jest to, że można ją wykorzystać jako hamak, kocyk, awaryjny ręcznik plażowy, obrus; można osłonić nią wózek albo użyć jako prowizorycznego namiotu. Ilość zastosowań ograniczona jest tylko pomysłowością użytkownika:)

Chusty wiązane (zazwyczaj krótkie - do 3 m) używane są w wielu regionach świata: w Peru taka chusta nazywa się manta, w Meksyku - rebozo. W Indonezji mamy noszą swoje pociechy w selendangach. Afrykańskie chusty to kanga i kitenge ( TU jest fajny sklep internetowy z tkaninami z Afryki:) Wszystkie mają podobny kształt - prostokąt takniny - lecz wiąże sie je na wiele różnych sposobów i używa nie tylko do noszenia dzieci:)

czwartek, 20 września 2007

Po co nosić dzieci?

Tekst ten popełniłam onegdaj w celu zupełnie innym niz umieszczenie na blogu, ale jako że pierwotny cel chwilowo sie rypnął, a blog chustowy jest stosownym miejscem, postanowiłam go tu wkleić.

Dlaczego nosić?

Najważniejsza z odpowiedzi na to pytanie jest zarazem najprostsza – bo dzieci tego potrzebują.

Do harmonijnego rozwoju potrzebują bliskiego, fizycznego kontaktu, dotyku, ciepła, znajomego zapachu i bicia serca, uspokajającego kołysania. Nosząc noworodka i niemowlaka budujemy jego poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do świata.

W niektórych szpitalach stosowane jest tzw. „kangurowanie” wcześniaków czyli bezpośredni kontakt (skóra do skóry) matki/ojca z dzieckiem. Wcześniaki kangurowane rozwijają się szybciej a ich stan fizyczny jest lepszy. Istnieją chusty zalecane w szczególności dla wcześniaków i noworodków (chusty elastyczne).

Noszenie to również doskonałe rozwiązanie dla rodzicow adoptujących dzieci – pomaga nawiązać bliski kontakt emocjonalny.

Dzieci noszone szybciej sie rozwijają. Dziecko w chuście porusza się razem z rodzciem, jest kołysane, opuszczane (kiedy np. klękamy czy kucamy), podnoszone (kiedy wstajemy) itd. Dzięki temu stymulowany jest błędnik, maluchy szybciej zaczynają pełzać, raczkowac i chodzić, lepiej utrzymują równowagę.

Noszony maluch zbiera doświadczenia: odczucie ciepła, zimna, zapachy, dźwięki, światlo, cień... Mnóstwo doznań, które dla nas są tak oczywiste ze niezauważalne, ale dla niemowlęcia stanowią ważną bazę dla późniejszych badań świata wokół.

Dzieci noszone szybciej się usamodzielniają- to nieprawda ze nosząc malucha uzależniasz go od siebie! Kiedy potrzeba bliskości jest zaspokojona dziecko nie musi walczyć o uwagę rodziców, może się zająć ciekawszymi sprawami;)

Noszenie pomaga przy dolegliwościach takich jak kolki czy bóle brzuszka.Ciepło ciała i ruch działają jak łagodny, kojący masaż. Noszenie pomaga rownież przy ząbkowaniu, i nawet przy zwykłej infekcji – pozycja pionowa albo półleżąca z główką nieco wyżej niż reszta ciała pozwala udrożnić nos, a bliskość mamy łagodzi złe samopoczucie malucha.

W chuście można wygodnie i dyskretnie karmić piersią (sama tego jeszcze nie próbowałam, niestety, ale na pewno przy nastepnej okazji spróbuję :). Przy odrobinie wprawy można to robić nawet w ruchu! Nie trzeba szukać ustronnego miejsca, ławki, zasłaniać się pieluchą, odwracać bokiem i znosić ciekawskich spojrzeń.

Nosząc dziecko w chuście jesteś wolna – możesz zajmować się domem, sprzątać, gotować, wieszać pranie, zajmować się starszymi dziećmi, a kiedy maluch zaśnie – masz czas dla siebie zamiast nadrabiać domowe obowiązki.

Możesz wejść tam gdzie nie wjedzie wózek – niestraszne już są wysokie krawężniki, schody czy komunikacja miejska. Chusta równie dobrze sprawdzi się na plaży i w lesie, co w restauracji lub w muzeum:)